Szanowni Państwo
W związku z artykułem pt. “Zaskakujące powiązania dyrektora Kosterkiewicza”, który opublikowany został w “Gazecie Szamotulskiej” nr 9 (734) z dnia 28 lutego 2011 roku, uprzejmie informuję, że podczas ostatniej sesji Rady Miasta i Gminy Szamotuły (7 marca 2011 roku), wyjaśniłem zarzuty w nim zawarte, które odbieram jako krzywdzące i całkowicie pozbawione podstaw.
Poniżej zamieszczam treść pisma przedstawionego podczas poniedziałkowej sesji.
Z poważaniem,
Włodzimierz Kosterkiewicz
Dyrektor
Szamotulskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji
…………………………………………………………………………………………………………………………………..
Szamotuły, 2011-03-07
L.dz.OSR.IX/29420/11
Pan
Włodzimierz Kaczmarek
Burmistrz Miasta i Gminy Szamotuły
W związku z pismem Pana Burmistrza nr B.020.1.2011 z dnia 7 marca 2011r. dotyczącym przekazanego mi, w celu złożenia wyjaśnień, pisma Przewodniczącego Rady MiG Szamotuły nr BR.0004.25.2011 z dnia 7 marca 2011r. informuję uprzejmie co następuje:
W Gazecie Szamotulskiej nr 9 z dnia 28 lutego 2011r. opublikowany został artykuł w którym zarzucono mi korupcje oraz rzekome niedopuszczalne powiązania pomiędzy moją osobą a dyrektorem Departamentu Sportu i Turystyki Urzędu Marszałkowskiego w Poznaniu Panem Tomaszem Wiktorem.
Zarzuty powyższe odbieram jako krzywdzące i całkowicie pozbawione podstaw.
Na wstępie chcę stanowczo zaznaczyć, że z Panem Tomaszem Wiktorem nie łączą mnie jakiekolwiek związki osobiste lub towarzyskie, a zaprzeszłe nieliczne kontakty miały charakter tylko i wyłącznie służbowy.
Bezsporne winno być, że Pan Tomasz Wiktor- co ustaliłem na podstawie dokumentów znajdujących się w Urzędzie M i G Szamotuły- powołany został w skład komisji konkursowej w celu wyłonienia kandydata na stanowisko dyrektora Szamotulskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, z zachowaniem wszelkich wymogów formalnych, przy czym był to kolejny przypadek, w którym Pan Tomasz Wiktor występował w takiej roli jako fachowiec z dziedziny kultury fizycznej i sportu, a w przeszłości dyrektor Szamotulskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji.
Twierdzenie, że moja rzekoma znajomość z dyrektorem Wiktorem miała wpływać na sposób wykonywania przez niego czynności w trakcie prac komisji, nie waham się określić jako niedorzeczne, zwłaszcza w kontekście faktu, że byłem jedynym kandydatem stającym do konkursu spełniającym wymogi formalne uczestnictwa w nim. Podkreślam też, że była to wieloosobowa komisja, na której wybór z oczywistych powodów nie miałem żadnego wpływu.
Prawdą natomiast jest, że w imieniu Szamotulskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji zleciłem przeprowadzenie audytu dotyczącego funkcjonowania obiektu pływalni krytej w aspekcie organizacyjnym, technicznym oraz finansowym. Jednakże wbrew doniesieniom gazety nie uczyniłem tego bez rozeznania.
W dniu 14 stycznia 2011r. zwróciłem się do Biura Prawnego i Doradztwa Podatkowego LEGIS, prowadzonego przez zaprzysiężonych biegłych sądowych z zapytaniem, czy gotowe jest ono przeprowadzić w/w audyt. W odpowiedzi poinformowano mnie, iż po pierwsze kancelaria nie podejmuje się wykonania tego rodzaju audytu, a ponadto, że rzeczoznawcy majątkowi Wielkopolskiego Stowarzyszenia Rzeczoznawców Majątkowych w Poznaniu mogliby dokonać jedynie audytu technicznego pływalni, natomiast nie posiadają uprawnień do przeprowadzania audytu finansowego. Z kolei Wielkopolski Oddział Krajowej Izby Biegłych Rewidentów w Poznaniu mógłby wytypować biegłych rewidentów w zakresie przeprowadzenia audytu finansowego, jednakże nie ma takich biegłych rewidentów, którzy mogliby dokonać audytu lub analizy funkcjonowania technicznego pływalni.
W tym stanie rzeczy nawiązany przeze mnie, podczas pobytu w Ośrodku Sportu w Suchym Lesie, kontakt z firmą Itamos Consulting, która podjęła się zrealizowania zadania, potraktowałem jako wyjątkowo sprzyjającą możliwość szybkiego uzyskania pożądanego dla dalszego funkcjonowania Ośrodka opracowania.
W dniu 3 lutego 2011r. w imieniu Szamotulskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji podpisałem umowę na wykonanie audytu techniczno-finansowego basenu krytego z Panem Łukaszem Sobczakiem prowadzącym sportową firmę doradczą Itamos Consulting.
Nie zaprzeczam też, że przedsiębiorca, z którym zawarłem umowę audytu wyznaczył do czynności przy jego wykonywaniu między innymi Pana Michała Wiktora, który jest kontraktowym konsultantem tej firmy (a nie współwłaścicielem czy też udziałowcem). Jego też zresztą (p. M. Wiktora) spotkałem na basenie w Suchym Lesie i był uprzejmy mnie po nim oprowadzić. Bardzo też życzliwie i nieodpłatnie udzielał odpowiedzi na wiele moich pytań. Również wskazał mi firmę, której wcześniej poszukiwałem, a która specjalizuje się właśnie w audytowaniu obiektów sportowych, w tym pływalni. Nie widziałem też nic niestosownego w informacji jaką pozyskałem, że Pan Michał Wiktor był w przeszłości ratownikiem i to właśnie na basenie w Szamotułach. W moich oczach to doświadczenie wręcz zwiększało jego kompetencje do wypowiadania się o tym obiekcie.
Dla pełności obrazu informuję, że również i Pan Michał Wiktor (podobnie jak Pan Tomasz Wiktor, jego ojciec – czego absolutnie wcześniej nie kojarzyłem) nie jest również moim znajomym. Spotkałem go pierwszy raz w życiu w terminie i w związku z przedmiotem który niniejszym opisuję.
Uprzejmie też wyjaśniam, że wartość zamówienia tj. wysokość wynagrodzenia za wykonanie audytu, niewiele przekraczająca kwotę 4 tys. zł., upoważniała mnie w pełni do jego zlecenia i to bez konieczności przeprowadzenia procedury przetargowej. Przy takiej bowiem kwocie pieniężnej nie stosuje się przepisów ustawy prawo zamówień publicznych. Ja mimo tego starałem się dochować należytej staranności poszukując pierwotnie innego wykonawcy, co już wyjaśniałem na wstępie.
Wybrałem firmę gwarantującą wykonanie całościowego audytu pływalni t.j. technicznego, organizacyjnego i finansowego. Z mojego punktu widzenia wybór firmy audytującej kompleksowo zmniejszał koszt tego badania, a co najważniejsze, znacznie przyspieszał czas jego trwania. Uważam też , że wobec oczekiwań ? również prasowych- szybkie przeprowadzenie zmian organizacyjnych Szamotulskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji jest bardzo oczekiwane przez mieszkańców i jest konieczne. Nadto, to właśnie przez kasy pływalni następują największe w Ośrodku przepływy finansowe. To właśnie pływalnia jest najbardziej wrażliwym miejscem w Ośrodku pod kątem bezpieczeństwa klientów i to począwszy od zapewnienia ratownictwa wodnego, czystości, temperatury wody – zwłaszcza fizykalnego i chemicznego jej składu a co się z tym wiąże zachowania bardzo wysokiego reżimu higienicznego i sanitarnego.
Uprzedzając ewentualne pytania informuję także, że przed zleceniem audytu tej firmie, analizowałem czy wobec przewidywanego udziału w czynnościach kierownika basenu w Suchym Lesie Pana M. Wiktora nie naruszy to zasad uczciwej konkurencji. I tu odpowiedź jest również negatywna. Choćby z podstawowych informacji jakie posiadam, a mianowicie: w roku 2010 basen w Suchym Lesie obsłużył 246 tyś. klientów gdy tymczasem nasz basen 76 tyś. osób. Miesięczne przychody basenu w Suchym Lesie w 2010r. stanowiły połowę rocznych przychodów naszego basenu. Nadto basen w Suchym Lesie postrzegany jest jako lider w regionie i jeden z nielicznych basenów w Polsce przynoszących dochód. Zawsze w życiu starałem się czerpać wiedzę od mądrzejszych i nie mam żadnej wątpliwości że i tym razem tą edukację złożyłem we właściwe ręce i to dla dobra Szamotulskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji.
Z całą mocą podkreślam, że podjąłem się pracy na stanowisku dyrektora Szamotulskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji pełen zapału, chęci i życzliwości wobec wszystkich, z chęcią działania przy otwartej kurtynie, ale też licząc na powszechnie deklarowaną pomoc i zrozumienie moich działań.
Sposób zbierania materiału do publikacji prasowej oraz tezy samej publikacji mogły wywołać u odbiorców błędny obraz rzeczywistego przebiegu zdarzeń i intencji. Ufam, że moje niniejsze wyjaśnienia, o których uwzględnienie proszę, całkowicie rozwiewają powstałe wątpliwości.
Z poważaniem
Dyrektor
Szamotulskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji
Włodzimierz Kosterkiewicz